Pierwszy raz wykorzystam bloga do wyładowania złości na nieskończoną głupotę co niektórych osobników...
-nie ma seksu bez gumki!!!!
-nie ma seksu bez gumki!!!!
- nie robię "wszystkiego" , są granice rozsądku, bezpieczeństwa i przyjemności...
-nie ma seksu bez gumki!!!! To że miłość francuską bez akceptuję i lubię nie jest jednoznaczne z seksem klasycznym bez gumki! Normalnie dzień świra:) No, ulżyło mi trochę....
-do tego, ja naprawdę staram się szanować czas innych i było by miło aby gdy komuś coś wypadnie/rozmyśli się/porwało go UFO/itd/itp mimo wszystko dał znać że spotkanie odwołane( naprawdę nie trzeba się tłumaczyć, to totalnie zbędne), podobnie gdy ktoś wie że "troszkę" się spóźni, nie oczekuję punktualności co do minuty, ale naprawdę wkurza mnie gdy ktoś spóźnia się 45min bez jakiejkolwiek informacji że zaistniała taka sytuacja i jeszcze ma do mnie pretensje że nie zamierzam się z nim spotkać, bo mam kolejne spotkanie i uważam że muszę być ok... Na spotkanie zawsze rezerwuję minimum 1,5h aby nie bawić się pod presją czasu i uwzględnić atrakcje korkowe na mieście, na ogół gdy ktoś informuje z logicznym wyprzedzeniem że sporo się spóźni to jestem w stanie ładnie wszystko zgrać( oczywiście cudotwórcą nie jestem:), ale są granice...
-Nie trawię chamstwa, skrajnej głupoty i pretensji że powinnam robić wszystko łącznie z seksem bez gumki, dojeżdżaniem gdzie tylko ktoś sobie zażyczy i o każdej absurdalnej porze dnia i nocy.
-Ogólnie lubię swoją pracę, 99% ludzi jest jak najbardziej ok, natomiast ten 1% wyzwala we mnie naprawdę wredne cechy charakteru, pozytyw że ten jeden % drażni mnie na odległość, bo do spotkania po prostu nie dochodzi:)
I już mi lepiej - nie ma to jak się "wypisać" :)
Generalnie nie mam zwyczaju brać tego typu tekstów i zachować do siebie,
ale dziś ... po prostu "Dzień Świra",
mimo że zaczął się bardzo miło i pewnie tak też się zakończy;)